Ekoterroryzm wśród największych zagrożeń 2018 roku

Według amerykańskich analityków jednym z czołowych niebezpieczeństw związanych z sektorem energetycznym w Stanach Zjednoczonych w 2018 roku będzie działalność grup pseudoekologicznych określanych też mianem „Zielonej Antify”. Ugrupowania ekoterrorystyczne w USA mają na swym koncie wiele akcji wymierzonych w transport ropy naftowej i gazu, zaś ich aktywność w ciągu ostatnich dwóch lat gwałtownie wzrosła. Nadchodzący rok może jednak okazać się przełomowy.

Grupy pseudoekologicznie zapowiedziały intensyfikację działań wymierzonych w „brudną energię”, za którą uważają wykorzystywanie takich surowców jak np. ropa, gaz i węgiel. Prawdopodobnie nie są to tylko puste słowa, o czym świadczyć może dotychczasowe zaangażowanie „Zielonej Antify” w akcje, które spowodowały wielomilionowe straty dla sektora energetycznego w USA. W październiku 2016 roku na kanwie protestów przeciwko przepływowi ropy naftowej przez Północną Dakotę grupa pseudoekologicznych aktywistów włamała się do stacji przesyłowej rurociągu Dakota Access i tymczasowo zatrzymała transfer surowca. Sąd w Północnej Dakocie dotychczas postawił zarzuty dwóm zatrzymanym osobom, dwie kolejne wciąż oczekują na akt oskarżenia, a piąta została skazana za włamanie 2-stopnia.

W tym samym roku działacze „Zielonej Antify” wzniecili pożar w pobliżu tego samego rurociągu, sprowadzając realne zagrożenie ekologiczne oraz powodując straty w wysokości
2 milionów dolarów. Z kolei w hrabstwie Mahaska w stanie Iowa dwie kobiety uszkodziły rurociąg za pomocą palników. Ich niebezpieczna akcja zatrzymała transfer surowca
i wywołała straty, które ponownie sięgnęły blisko 2 milionów dolarów. Zapowiedzi ekoterrorystów, planujących wznowić działania w 2018 roku należy więc traktować jako realną groźbę dla energetycznego bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych.

Pewną przeszkodą w skutecznym ściganiu przestępstw popełnianych przez pseudoekologów jest prawo, które często klasyfikuje ich czyny jako zwykły wandalizm, lub np. włamania, jak w przypadku incydentu w stacji przesyłowej Dakota Access. Władze stanu Oklahoma w odpowiedzi na akty przemocy ze strony działaczy „Zielonej Antify” wprowadziły legislację, która pozwoli penalizować nieuprawnione wtargnięcie na teren krytycznej infrastruktury. Zaliczono do niej rurociągi, rafinerie, elektrownie, linie kolejowe, przedsiębiorstwa chemiczne i terminale LNG. Z kolei 84 członków Kongresu wysłało petycję do Prokuratora Generalnego USA, w której domagają się uznania ataków wymierzonych w infrastrukturę energetyczną za akty terroryzmu.

Przyglądając się temu, jak Amerykanie postrzegają dziś działalność pseudoekologów
w
kontekście bezpieczeństwa państwa, należałoby się zastanowić, czy podobny zapis nie powinien znaleźć się również w polskim prawie. Nasze „rodzime”, finansowane z zagranicy grupy ekoterrorystyczne, w tym także ich agresywna i coraz bardziej hałaśliwa działalność, dostarczają ku temu mocnych argumentów.