Anglia: Myśliwi kontra ekoterroryści

Nieopodal miejscowości Church Road w Wielkiej Brytanii doszło do konfrontacji poruszających się konno myśliwych zrzeszonych w klubie łowieckim „East Sussex & Romney Marsh Hunt Club” z aktywistami organizacji „Brighton Hunt Saboteurs” (pol. „Sabotażyści Polowań z Brighton”). Ubrani na czarno, zamaskowani ekoterroryści bezprawnie wtargnęli na teren należący do klubu, a następnie próbowali zrzucić myśliwych ze swoich koni. Ci jednak nie dali się zastraszyć, a gdy intruzi pozostawali głusi na kolejne wezwania do opuszczenia prywatnego terenu i zostawienia zwierząt w spokoju, rozpoczęła się szarpanina.

Pomimo groźnego wyglądu ekoterrorystów, którzy do swoich działań przystąpili w kominiarkach, ich akcja nie należy do udanych. Najwięcej kłopotów spotkało ich ze strony 56-letniej Jane Miller pochodzącej z Heathfield w hrabstwie East Sussex. Gdy aktywiści zaczęli brutalnie szarpać jej konia za uzdy, co wyraźnie sprawiało ból zwierzęciu, pani Miller nie zawahała się przed „wybatożeniem” napastników. W swoim późniejszym oświadczeniu jeden z ekoterrorystów żalił się na szczególne okrucieństwo ze strony Jane Miller, od której miał otrzymać aż 17 ciosów szpicrutą, a także jej 79-letniego kolegi Richarga Goringa, który również interweniował.

Całe zdarzenie zostało uchwycone przez kamery, zarówno ze strony aktywistów, jak i zaatakowanych myśliwych, zaś film szybko okazał się popularny na portalach społecznościowych oraz w serwisie Youtube. Szarpanina w Wielkiej Brytanii stała się przyczynkiem do debaty na temat etyki polowań oraz legitymizacji dla akcji podejmowanych przez ekoterrorystów, którzy twierdzą, że działają ze szlachetnych pobudek, jednak często posługują się przemocą i są od początku zdecydowani na jej stosowanie, na co wskazują ich maski, kominiarki i bojówkarska stylistyka. Rzecznik pro-agrarnej organizacji pozarządowej „Countryside Alliance”, liczącej ok. 100 tys. członków, wydarzenia w Church Road skomentował słowami: „Jak wiemy od dawna, rzeczywistość wygląda tak, że w ruchach anty-myśliwskich bardziej chodzi o nienawiść do ludzi, którzy polują, niż o miłość do zwierząt”.

Pierwszy film utrwalający starcie otoczonej przez bandytów Jane Miller z „ekologiczną” organizacją „Brighton Hunt Saboteurs” obejrzało w ciągu kilkunastu ponad 300 tys. internautów.